Mam taką ochotę coś napisać, coś długiego, smutnego, desperat Nico i tym podobne.
Jeśli wyjdzie, liczcie, że coś pojawi się pod koniec sierpnia ;))
Pozdrawiam, jeszcze tu jestem, czasem coś dodam xD
Chociaż wiem, że nikogo nie ma i nikt nie czeka, lol
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne cosie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne cosie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 sierpnia 2016
niedziela, 20 marca 2016
Wyjaśnienia
Dobra, kurwełe, jakieś wyjaśnienia się wam należą
Ostatnio nie mam czasu ;__;
Tak bardzo, fhuj
Co nie oznacza, że nie piszę w ogóle
Na moim Wattpadzie (Patish_Ravenko) są 2 nowe opowieści, zaraz będzie 3
TAM SIĘ UDZIELAM
Można powiedzieć, że przeniosłam się z blogosfery na Wattpada
Ostatnio mam pomysł na takiego shotka Percico i jak znajdę trochę czasu, to go napiszę i wstawię
Postaram się chociaż tutaj zaglądać ;;
Jak chcecie, podajcie konta z Wattpada w komentarzu – chętnie zaobserwuje i poczytam coś
A, na przyszłość
Czytam i piszę gejoze, lel
Hetero nie czytałam od jakiegoś roku i nie zamierzam xDDDD
Dobra, idę pisać Ziama
Pozdrawiam, do zobaczenia niedługo <3
Ostatnio nie mam czasu ;__;
Tak bardzo, fhuj
Co nie oznacza, że nie piszę w ogóle
Na moim Wattpadzie (Patish_Ravenko) są 2 nowe opowieści, zaraz będzie 3
TAM SIĘ UDZIELAM
Można powiedzieć, że przeniosłam się z blogosfery na Wattpada
Ostatnio mam pomysł na takiego shotka Percico i jak znajdę trochę czasu, to go napiszę i wstawię
Postaram się chociaż tutaj zaglądać ;;
Jak chcecie, podajcie konta z Wattpada w komentarzu – chętnie zaobserwuje i poczytam coś
A, na przyszłość
Czytam i piszę gejoze, lel
Hetero nie czytałam od jakiegoś roku i nie zamierzam xDDDD
Dobra, idę pisać Ziama
Pozdrawiam, do zobaczenia niedługo <3
czwartek, 13 sierpnia 2015
Nowy blog? Nowy blog
I nareszcie jest! Założyłam bloga Jasico, mam do niego szablon i prolog. Jeszcze 800 słów i będę miała także rozdział 1.
Postanowiłam, że będę wrzucać tam co tydzień rozdział, zaczynając od dzisiaj. Dzisiaj wstawię prolog, a za tydzień możecie spodziewać się rozdziału 1!
Mam nadzieję, że całokształt wam się spodoba. Oczywiście nie wszystko będzie tak, jak w tych One - Shotach.
Zaczynamy od kiedy Nico jeszcze chodził do szkoły, przed „wypadkiem" :3
To co? Zaczynamy czytać? :D
Link do >Jasico< :3
Do napisania!
Postanowiłam, że będę wrzucać tam co tydzień rozdział, zaczynając od dzisiaj. Dzisiaj wstawię prolog, a za tydzień możecie spodziewać się rozdziału 1!
Mam nadzieję, że całokształt wam się spodoba. Oczywiście nie wszystko będzie tak, jak w tych One - Shotach.
Zaczynamy od kiedy Nico jeszcze chodził do szkoły, przed „wypadkiem" :3
To co? Zaczynamy czytać? :D
Link do >Jasico< :3
Do napisania!
sobota, 8 sierpnia 2015
Kolejne nudy
Tia... jak to napisała Sajdi, bardzo lubię gadać. Ale mam do ogłoszenia parę spraw.
Otóż, zamówiłam właśnie szablon na bloga Jasico :3 Spokojnie, jeszcze nie założyłam bloga, ale dziewczyna powiedziała, że tak może być, to od razu zamówiłam. Jak napiszę z 2 rozdziały, pojawi się pierwszy post. (Jeden rozdział ~3000 słów)
Druga rzecz, dlaczego nie dodaję postów ;__; Wiem, nie dodaję dopiero kilka dni, ale dla mnie to długo, jak na wakacje. Może przedstawię sytuację.
Pocięłam się. Napisałam do chłopaka. Powiedział, że ma dość (Pomagał mi przez ten cały czas i myślał, że to nie daje efektów, na dodatek tak jakby „ignorowałam” to). Zerwał ze mną. Kolejne cięcie. Chęć zabicia się. Wyrzucenie żyletek. Następny dzień. Płakanie, oglądanie zjebanych rzeczy, wieczorne pogodzenie się z chłopakiem. Pogodzenie się. Życie.
Tylko, chciałabym się was o coś zapytać. Jeżeli, nawet już z 3 dni po pogodzeniu się, nadal w sercu czuję taką pustkę. Takie uczucie tęsknoty, smutku i miłości jednocześnie. Nie uśmiecham się zbytnio, ogólnie jestem wrakiem człowieka. Jedna z przyjaciółek mi mówiła, że to taki „szok”. Gdy straciłam osobę, którą kocham najbardziej na świecie i chciałam coś sobie zrobić, coś mogło się stać z moim charakterem. Według niej to powinno przejść. A druga mówi, że to może być początek depresji. Baaardzo wątpię, ale cóż... Nie, nie chce depresji. To nie to.
Ale cóż, postaram się być bardziej optymistycznie nastawiona do świata! Niedługo pojawi się rozdział (mam nadzieję) :3 Albo Jercy, choć bardziej prawdopodobnie Percico.
Nie przejmujcie się mną, dam sobie radę! Napiszę niedługo rozdziały, założę bloga Jasico i pojawi się pierwszy post (prolog, tak betewu).
Do zobaczyska, a na pocieszenie łapcie moje ulubione fanarty Percico i Jasico <3
Otóż, zamówiłam właśnie szablon na bloga Jasico :3 Spokojnie, jeszcze nie założyłam bloga, ale dziewczyna powiedziała, że tak może być, to od razu zamówiłam. Jak napiszę z 2 rozdziały, pojawi się pierwszy post. (Jeden rozdział ~3000 słów)
Druga rzecz, dlaczego nie dodaję postów ;__; Wiem, nie dodaję dopiero kilka dni, ale dla mnie to długo, jak na wakacje. Może przedstawię sytuację.
Pocięłam się. Napisałam do chłopaka. Powiedział, że ma dość (Pomagał mi przez ten cały czas i myślał, że to nie daje efektów, na dodatek tak jakby „ignorowałam” to). Zerwał ze mną. Kolejne cięcie. Chęć zabicia się. Wyrzucenie żyletek. Następny dzień. Płakanie, oglądanie zjebanych rzeczy, wieczorne pogodzenie się z chłopakiem. Pogodzenie się. Życie.
Tylko, chciałabym się was o coś zapytać. Jeżeli, nawet już z 3 dni po pogodzeniu się, nadal w sercu czuję taką pustkę. Takie uczucie tęsknoty, smutku i miłości jednocześnie. Nie uśmiecham się zbytnio, ogólnie jestem wrakiem człowieka. Jedna z przyjaciółek mi mówiła, że to taki „szok”. Gdy straciłam osobę, którą kocham najbardziej na świecie i chciałam coś sobie zrobić, coś mogło się stać z moim charakterem. Według niej to powinno przejść. A druga mówi, że to może być początek depresji. Baaardzo wątpię, ale cóż... Nie, nie chce depresji. To nie to.
Ale cóż, postaram się być bardziej optymistycznie nastawiona do świata! Niedługo pojawi się rozdział (mam nadzieję) :3 Albo Jercy, choć bardziej prawdopodobnie Percico.
Nie przejmujcie się mną, dam sobie radę! Napiszę niedługo rozdziały, założę bloga Jasico i pojawi się pierwszy post (prolog, tak betewu).
Do zobaczyska, a na pocieszenie łapcie moje ulubione fanarty Percico i Jasico <3
(To zdjęcie będzie w nagłówku w Jasico na szablonie ^o^)
poniedziałek, 27 lipca 2015
Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
Słowa kluczowe: Jak skutecznie się zabić? Jak skutecznie popełnić samobójstwo? Zabójstwo, samobójstwo, szybko, tabletki, żyletka, powieszenie, cięcie się, blizny, autodestrukcja, krew, życie.
Dzisiaj nie będzie wesoło. To inny post od wszystkich. Po dłuższym zastanowieniu, postanowiłam napisać tego posta. Ma on na celu ściągnięcia tu wszystkich ludzi, którzy chcą się zabić i odwiedzenia ich od tego pomysłu.
Posłuchaj, ty, który wszedłeś tutaj, bo wystukałeś w Google: „Jak skutecznie popełnić samobójstwo?” Czy „Jak skutecznie się zabić?". Nie jesteś sam. Są ludzie z problemami podobnymi do Twoich. Nie jesteś, nie byłeś i nie będziesz sam/a. Wiem, co czujesz. Pewnie kpisz sobie pod nosem, przecież nikt nie jest w stanie ci pomóc, nikt cię nie rozumie. Otóż, nie.
Sama zmagam się z dość ciężkim nałogiem. Samookaleczenie, to mój sposób a odstresowanie, ukaranie siebie. Niektórym to pomaga - jestem w tej części - niektórym nie. Jeżeli tobie to pomaga, to jednocześnie dobrze i źle. Jako iż miałam styczność z dość mądrą panią psycholog, dzięki której przez chwilę poczułam się naprawdę dobrze, mam dla ciebie informację.
Niszczysz siebie. Robieniem sobie blizn, wywołujesz autodestrukcję. Tak to się nazywa. Trzymasz problemy w SOBIE i wyżywasz się także na SOBIE. W tej chwili odłóż tę żyletkę i posłuchaj/poczytaj. Możesz w takiej sytuacji zrobić dużo rzeczy. Uderz w ścianę, łóżko, pluszaka, co tam chcesz. Wyjdź, pobiegać. Nawet nakrzycz na matkę, ojca, brata, siostrę, przyjaciółkę czy na kogo tam chcesz. Wszystko, tylko się nie tnij.
Może, żeby odciągnąć cię od Twojej sytuacji, poopowiadam ci o sobie. Byłam naprawdę szczęśliwą dziewczyną. Do czasu, kiedy moi rodzice się rozwiedli. Miałam tylko dziesięć lat. Wtedy nic nie rozumiałam. Myślałam, że nadal będę się spotykać z tatą, wszystko było względnie okey. Jakaś dziewczyna mnie polubiła, tylko, że... Kurde, to głupio zabrzmi. Molestowała mnie? Prawie gwałciła? Przez nią mam uraz, nawet się z nią całowałam. Zmuszała mnie, nie chciałam tego. Ale cóż, nie zmienię przeszłości.
Później poszłam do szkoły. Czwarta klasa. Było okey, poznałam kilka osób, polubiły mnie. Wszystko było dobrze do pierwszej gimnazjum. Zaczęłam w marcu chodzić ze swoim najlepszym przyjacielem (nadal z nim jestem). Ale wtedy zaczęła się przygoda z cięciem się. Zrobiłam to chyba już w tym roku. W marcu? Lutym? Coś takiego. Później, pod koniec marca, była kłótnia z moją najlepszą przyjaciółką. Nie byle jaka, bo zakończyłyśmy naszą przyjaźń. Byłam załamana. Płakałam codziennie, a kiedy widziałam ją z moim chłopakiem, płakałam po nocach, wmawiając sobie, że jestem od niej gorsza i on powinien być z nią. Ona przecież jest taka idealna... Wysportowana, śliczna, z poczuciem humoru. A ja? Jestem nikim. Tak sobie powtarzałam i czasem powtarzam.
Ostatni raz pocięłam się wczoraj. Dość mocno, ale nie o tym mowa. Była kłótnia, emocje. W skrócie mówiąc, teraz na lewym udzie mam kilkanaście szram, a jedna jest na tyle głęboka, że widzę mięśnie. Straszne, nie? A wyobraź sobie, że ja się z tą samą osobą, co się pokłóciłam, pogodziłam się tego samego dnia. I po co mi to było?
Doszyły do tego również problemy z moją wagą. Ważę około 40 kilogramów i chcę schudnąć, bo czuję się gruba. Nie akceptuje siebie.
Samookaleczenie jest ci po nic. Jeżeli masz problem, poradź się kogoś. Byle kogo. Nawet mnie, obiecuję, że zrozumiem i odpiszę.
E-mail: patrycja15685@o2.pl
Facebook: Patrycja Rożko
Tu masz kilka przydatnych numerów:
116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej
Rozpisałam się. Mam nadzieję, że dałam ci do myślenia.
Trzymaj się. Dasz sobie radę, wierzę w ciebie. Trzymam kciuki.
A do czytelników mego bloga, mogliście przynajmniej lepiej poznać moją przeszłość :)
Dziękuję wam za wszystko, wy dajecie mi siłę.
Do napisania, papaa :3
Dzisiaj nie będzie wesoło. To inny post od wszystkich. Po dłuższym zastanowieniu, postanowiłam napisać tego posta. Ma on na celu ściągnięcia tu wszystkich ludzi, którzy chcą się zabić i odwiedzenia ich od tego pomysłu.
Posłuchaj, ty, który wszedłeś tutaj, bo wystukałeś w Google: „Jak skutecznie popełnić samobójstwo?” Czy „Jak skutecznie się zabić?". Nie jesteś sam. Są ludzie z problemami podobnymi do Twoich. Nie jesteś, nie byłeś i nie będziesz sam/a. Wiem, co czujesz. Pewnie kpisz sobie pod nosem, przecież nikt nie jest w stanie ci pomóc, nikt cię nie rozumie. Otóż, nie.
Sama zmagam się z dość ciężkim nałogiem. Samookaleczenie, to mój sposób a odstresowanie, ukaranie siebie. Niektórym to pomaga - jestem w tej części - niektórym nie. Jeżeli tobie to pomaga, to jednocześnie dobrze i źle. Jako iż miałam styczność z dość mądrą panią psycholog, dzięki której przez chwilę poczułam się naprawdę dobrze, mam dla ciebie informację.
Niszczysz siebie. Robieniem sobie blizn, wywołujesz autodestrukcję. Tak to się nazywa. Trzymasz problemy w SOBIE i wyżywasz się także na SOBIE. W tej chwili odłóż tę żyletkę i posłuchaj/poczytaj. Możesz w takiej sytuacji zrobić dużo rzeczy. Uderz w ścianę, łóżko, pluszaka, co tam chcesz. Wyjdź, pobiegać. Nawet nakrzycz na matkę, ojca, brata, siostrę, przyjaciółkę czy na kogo tam chcesz. Wszystko, tylko się nie tnij.
Może, żeby odciągnąć cię od Twojej sytuacji, poopowiadam ci o sobie. Byłam naprawdę szczęśliwą dziewczyną. Do czasu, kiedy moi rodzice się rozwiedli. Miałam tylko dziesięć lat. Wtedy nic nie rozumiałam. Myślałam, że nadal będę się spotykać z tatą, wszystko było względnie okey. Jakaś dziewczyna mnie polubiła, tylko, że... Kurde, to głupio zabrzmi. Molestowała mnie? Prawie gwałciła? Przez nią mam uraz, nawet się z nią całowałam. Zmuszała mnie, nie chciałam tego. Ale cóż, nie zmienię przeszłości.
Później poszłam do szkoły. Czwarta klasa. Było okey, poznałam kilka osób, polubiły mnie. Wszystko było dobrze do pierwszej gimnazjum. Zaczęłam w marcu chodzić ze swoim najlepszym przyjacielem (nadal z nim jestem). Ale wtedy zaczęła się przygoda z cięciem się. Zrobiłam to chyba już w tym roku. W marcu? Lutym? Coś takiego. Później, pod koniec marca, była kłótnia z moją najlepszą przyjaciółką. Nie byle jaka, bo zakończyłyśmy naszą przyjaźń. Byłam załamana. Płakałam codziennie, a kiedy widziałam ją z moim chłopakiem, płakałam po nocach, wmawiając sobie, że jestem od niej gorsza i on powinien być z nią. Ona przecież jest taka idealna... Wysportowana, śliczna, z poczuciem humoru. A ja? Jestem nikim. Tak sobie powtarzałam i czasem powtarzam.
Ostatni raz pocięłam się wczoraj. Dość mocno, ale nie o tym mowa. Była kłótnia, emocje. W skrócie mówiąc, teraz na lewym udzie mam kilkanaście szram, a jedna jest na tyle głęboka, że widzę mięśnie. Straszne, nie? A wyobraź sobie, że ja się z tą samą osobą, co się pokłóciłam, pogodziłam się tego samego dnia. I po co mi to było?
Doszyły do tego również problemy z moją wagą. Ważę około 40 kilogramów i chcę schudnąć, bo czuję się gruba. Nie akceptuje siebie.
Samookaleczenie jest ci po nic. Jeżeli masz problem, poradź się kogoś. Byle kogo. Nawet mnie, obiecuję, że zrozumiem i odpiszę.
E-mail: patrycja15685@o2.pl
Facebook: Patrycja Rożko
Tu masz kilka przydatnych numerów:
116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej
Rozpisałam się. Mam nadzieję, że dałam ci do myślenia.
Trzymaj się. Dasz sobie radę, wierzę w ciebie. Trzymam kciuki.
A do czytelników mego bloga, mogliście przynajmniej lepiej poznać moją przeszłość :)
Dziękuję wam za wszystko, wy dajecie mi siłę.
Do napisania, papaa :3
sobota, 18 lipca 2015
Informacyjnie!
No i jest szablon! Naprawdę dziękuję Nat x za zrobienie mi go! Piszcie czy wszystko jest przejrzyste i jak wam się podoba :3 Mi baaardzo, bardzo ^-^
Jak już tworzę dodatkowego posta, to dodam coś od siebie.
Notowania lecą w górę! XD Kiedy mnie nie było, zobaczyłam, że blog nadal osiągał wystarczające wyświetlenia, co mnie baaardzo cieszy :3 Teraz też jest dobrze, nawet świetnie. Mogę ponarzekać na niekomentujących, ale co tam, może kiedyś się odważą ze mną pogadać xD
Chciałam powitać w gronie czytających Sajdi! Dziękuję za pochwały :3 Ja wcale nie gadam aż tak mądrze w realu XD
Chciałam także zmotywować Alexdi Angelo do ciągłego pisania. God damn it, nie każ mi czekać tyle na rozdział ;___: Ale cóż, twój wybór. Jak będziesz chciała to dodasz posta, jak nie, to jakoś muszę wytrzymać wraz z innymi ;--;
Boże, teraz poczytałam komentarze i się śmieję do monitora XD Umiecie zmotywować ludzi - nie ma co.
Napomknę jeszcze o ankiecie - Rośniemy w siłę. Pamiętam jak było z 10 głosów... Później 15... 20... A teraz kurwa 43 *-* Kooocham was. *cyberlonghug* (pewnie zrobiłam błąd w ingliszu XD) Okey, powiem tylko, że pozytywnych ocen dostałam 40, a negatywnych 3. Yeah, mam swoich hejterów, co oznacza, że jestem już prawdziwą gwiazdą xD [Jeśli nie zagłosowałeś/aś, a nie chcesz komentować - to proszę chociaż o tą jedną rzecz :) Przynajmniej wtedy wiem, ile osób czyta mego bloga]
Dobra, teraz komentarze. Mam ich ogółem 211 *-* A pamiętam, jak czekałam na 100 ^-^ Z czego 36 to moje odpowiedzi. 211-36= 175. Wowowowowoo *-* Tyle komentarzy wenodajnych, z krytyką i dających do myślenia (bardzo rzadko, ale chyba były XD). Kurde, zaraz moje ego wzrośnie aż do księżyca :3 Jak to już powtarzałam - Koocham was <3
Jeszcze raz muszę wspomnieć o wyświetleniach. Jesteście zajebiści! Ponad miesiąc temu cieszyłam się z 10 000 wyświetleń, a teraz jest ich już 12720 *-* 2 tysiące w miesiąc? Pff... co to dla was! Jak to się stało? Zaczęłam lepiej pisać? Ktoś zaczął mnie reklamować? Proszę, odpowiedzcie mi ;__; :3
Kolejny raz to powiem: Jestem dumna. Nie z matki, chłopaka, przyjaciółki - z Siebie. Coś mi się jednak w życiu udaje i jest to coś, co lubię. Prę do przodu. Nie pozbędziecie się mnie z blogosfery na długi czas. Jak nie ten blog, to mam jeszcze dwa B|
Może jeszcze kiedyś zrobię listę fajnych blogów przeze mnie czytanych, bo to coś obok się jebie xD I nie ma tam wszystkich Zajebistych bogów, wartych zainteresowania :3
Co do Łan Szota o Jasico. Tia... będą szekszy. Nie wiem, kiedy notka się z nim pojawi. Dzisiaj chyba idę do kina, mam 4 książki (tia, tak naprawdę to chyba z 12 ;-; Nie chcę was zasmucać xD) do przeczytania. Ale znajdę czas w nocy zapewne. A i kolejne pytanie z mojej strony: Podobało wam się, że był napisany w czasie teraźniejszym? Coraz częściej piszę w tym czasie i zaczęłam mieć wprawę. Jeszcze chcę poznać wasze opinie.
Nie będę dziękować kolejnym osobom za to, że są. Zrobiłam to z miesiąc temu >tutaj<. Kiedy będzie z 20 000 wyświetleń (jeżeli będzie ;__;) to znów to zrobię :3
Ehh, to chyba koniec. Zapraszam na moje pozostałe dwa blogi, w których udzielam się troszeczkę mniej, ale się udzielam.
Michaś - Ucieczka mą jedyną nadzieją
Torren - Bezdusznicy
Dziękuję za to, że jesteście i mnie wspieracie ^-^ Głównie dzięki wam zaczęłam być pewniejsza siebie, jeśli chodzi o to co napisałam. Jeżeli wiem, że zrobiłam to dobrze, to tak powiem.
Pozdrawiam wszystkich czytających, komentujących i w ankiecie udział biorących :3
Do niedługo, być może teraz w Percico :3
Baaj :3
czwartek, 2 lipca 2015
Ważne!
Jednak się nie wyrobiłam i nie będzie rozdziałów ;---;
Na chwile dostałam się do internetu i chciałam wam to oznajmić
Dobra, do napisania po trzynastym lipca, papaa :3
niedziela, 24 maja 2015
To nie rozdział ;-;
Witam wszystkich :3
Nie wiem, mam jakiś dobry humor i chciałam tu coś napisać xD
Muszę wyjaśnić parę spraw i się czymś pochwalić. Więc... zaczynamy :D
Najpierw zacznę od statystyk. Wow, wow, wow :D Jestem dumna. Mojego bloga odwiedzono na tę chwilę: 8642 razy ;-; To moje największe osiągnięcie życiowe xD Dziękuję wam za wszystko! Za wszystkie wenodajne komentarze, udostępnienia, pokazywanie bloga przyjaciołom również jarających się Percico... Dziękuję! Dzięki wam, moje poczucie własnej wartości momentami się podnosiło i czułam się komuś potrzebna *-* Ostatni już raz: dziękuję :3
Ankieta: Na chwilę obecną zagłosowało 23 osoby *-* Z czego 19 na: Genialny *-*, 2 na: Super :D, 1 na: Poniżej średniej :( i 1 na: Weź to zamknij -.-. Znów jestem dumna ^-^ Dziękuję za każdy oddany głos, a jeśli tego nie zrobiłeś/aś, to proszę o zrobienie tego :) Będę wiedziała ile osób naprawdę czyta tego bloga, bo wiem, że nie wszyscy komentują (choć do tego również bardzo zachęcam, a nawet błagam na kolanach!) z różnych powodów.
Ogólnie jaranie się. Przechodziłam przez okres, kiedy rozdziały pojawiały się rzadko, mój pomysł zanikał... ale to minęło. Moja miłość do Percico nie zniknęła ani na chwilę, tylko musiałam spojrzeć na tę parę z nieco innej perspektywy *-* Rozdziały będą nadal się pojawiać, a blog pozostawiam nie zawieszony. Amen.
Dobra, teraz mogę zacząć wyjaśniać :D
Opowiadanie Percico będzie miało może z 30/35 rozdziałów, jak dobrze pójdzie i postaram się pisać dłuższe notki ;-;
Jak nie będzie rozdziału, to oznacza, że nie mam czasu, bo mam szkołę, prywatne życie (w tym chłopaka) i jeszcze 2 inne blogi na głowie (linki będą na dole)
Szykuje dla was specjał z okazji 10 000 wyświetleń...
I mam nowego bloga :3 Zapraszam was na niego bardzo serdecznie! Znów błagam o komentarze i udostępnienia :3
Oto kawałek rozdziału:
,,Obudził mnie dudniący odgłos uderzania metal o metal. Dzwony kościelne. Ziewnąłem cicho ze zmęczenia i przetarłem swe zaspane ślepia. Wczorajszej nocy musiałem wykonać trzysta brzuszków za karę i dlatego ból w okolicach brzucha nie był dla mnie nowością. A za co dostałem tę karę? Za uśmiechnięcie się. Chwila nieuwagi i moje kąciki ust automatycznie powędrowały ku górze. Jak ja tego nienawidzę... usiadłem na skraju łóżka i złapałem się za bolącą część ciała. Ból nie doskwierał mi przesadnie, ale jednak się pojawił. Na moje nieszczęście.
Wstałem i podszedłem do ogromnej szafy, zajmującej całą ścianę. Mimo pozorów, znajdowało się tam mało ciuchów. Więcej było tam notatników czy różnego rodzaju broni. Chyba z trzy pistolety oraz jeden karabin. Pewnie coś tam by się jeszcze znalazło, ale na razie nie miałem potrzeby zaglądać w czeluście mojej garderoby. Zamiast tego wyciągnąłem potrzebne ubrania i ruszyłem z neutralnym wyrazem twarzy do łazienki.
Minąłem swoją matkę oraz ojca, podążających do swoich własnych łazienek. Według prawa 186 ,,Każdy z domowników ma posiadać własną łazienkę". Ja tam nie narzekałem. Przynajmniej nie musiałem czekać w kolejce, aż ktoś opuści pomieszczenie i będę mógł się w spokoju ubrać. Zamiast tego, wszedłem do pokoju na lewo i przyjrzałem się znanemu otoczeniu."
http://bezdusznicy.blogspot.com/
http://ucieczkamajedynanadzieja.blogspot.com/ <--- również zapraszam :3
I to chyba tyle :3 Wyczekujcie rozdziału dzisiaj bądź na kilka dni! Pozdrawiam i jeszcze raz wszystkim dziękuję i proszę o zostawienie po sobie jakiegoś śladu :3
Nie wiem, mam jakiś dobry humor i chciałam tu coś napisać xD
Muszę wyjaśnić parę spraw i się czymś pochwalić. Więc... zaczynamy :D
Najpierw zacznę od statystyk. Wow, wow, wow :D Jestem dumna. Mojego bloga odwiedzono na tę chwilę: 8642 razy ;-; To moje największe osiągnięcie życiowe xD Dziękuję wam za wszystko! Za wszystkie wenodajne komentarze, udostępnienia, pokazywanie bloga przyjaciołom również jarających się Percico... Dziękuję! Dzięki wam, moje poczucie własnej wartości momentami się podnosiło i czułam się komuś potrzebna *-* Ostatni już raz: dziękuję :3
Ankieta: Na chwilę obecną zagłosowało 23 osoby *-* Z czego 19 na: Genialny *-*, 2 na: Super :D, 1 na: Poniżej średniej :( i 1 na: Weź to zamknij -.-. Znów jestem dumna ^-^ Dziękuję za każdy oddany głos, a jeśli tego nie zrobiłeś/aś, to proszę o zrobienie tego :) Będę wiedziała ile osób naprawdę czyta tego bloga, bo wiem, że nie wszyscy komentują (choć do tego również bardzo zachęcam, a nawet błagam na kolanach!) z różnych powodów.
Ogólnie jaranie się. Przechodziłam przez okres, kiedy rozdziały pojawiały się rzadko, mój pomysł zanikał... ale to minęło. Moja miłość do Percico nie zniknęła ani na chwilę, tylko musiałam spojrzeć na tę parę z nieco innej perspektywy *-* Rozdziały będą nadal się pojawiać, a blog pozostawiam nie zawieszony. Amen.
Dobra, teraz mogę zacząć wyjaśniać :D
Opowiadanie Percico będzie miało może z 30/35 rozdziałów, jak dobrze pójdzie i postaram się pisać dłuższe notki ;-;
Jak nie będzie rozdziału, to oznacza, że nie mam czasu, bo mam szkołę, prywatne życie (w tym chłopaka) i jeszcze 2 inne blogi na głowie (linki będą na dole)
Szykuje dla was specjał z okazji 10 000 wyświetleń...
I mam nowego bloga :3 Zapraszam was na niego bardzo serdecznie! Znów błagam o komentarze i udostępnienia :3
Oto kawałek rozdziału:
,,Obudził mnie dudniący odgłos uderzania metal o metal. Dzwony kościelne. Ziewnąłem cicho ze zmęczenia i przetarłem swe zaspane ślepia. Wczorajszej nocy musiałem wykonać trzysta brzuszków za karę i dlatego ból w okolicach brzucha nie był dla mnie nowością. A za co dostałem tę karę? Za uśmiechnięcie się. Chwila nieuwagi i moje kąciki ust automatycznie powędrowały ku górze. Jak ja tego nienawidzę... usiadłem na skraju łóżka i złapałem się za bolącą część ciała. Ból nie doskwierał mi przesadnie, ale jednak się pojawił. Na moje nieszczęście.
Wstałem i podszedłem do ogromnej szafy, zajmującej całą ścianę. Mimo pozorów, znajdowało się tam mało ciuchów. Więcej było tam notatników czy różnego rodzaju broni. Chyba z trzy pistolety oraz jeden karabin. Pewnie coś tam by się jeszcze znalazło, ale na razie nie miałem potrzeby zaglądać w czeluście mojej garderoby. Zamiast tego wyciągnąłem potrzebne ubrania i ruszyłem z neutralnym wyrazem twarzy do łazienki.
Minąłem swoją matkę oraz ojca, podążających do swoich własnych łazienek. Według prawa 186 ,,Każdy z domowników ma posiadać własną łazienkę". Ja tam nie narzekałem. Przynajmniej nie musiałem czekać w kolejce, aż ktoś opuści pomieszczenie i będę mógł się w spokoju ubrać. Zamiast tego, wszedłem do pokoju na lewo i przyjrzałem się znanemu otoczeniu."
http://bezdusznicy.blogspot.com/
http://ucieczkamajedynanadzieja.blogspot.com/ <--- również zapraszam :3
I to chyba tyle :3 Wyczekujcie rozdziału dzisiaj bądź na kilka dni! Pozdrawiam i jeszcze raz wszystkim dziękuję i proszę o zostawienie po sobie jakiegoś śladu :3
wtorek, 3 marca 2015
LBA #2
LBA #2
A więc, zostałam nominowana przez Raven di Angelo. Opisu dawać nie muszę, prawda? A z resztą, w poprzednim LBA już dawałam :P
Oki, lecim z pytaniami.
1.Jaki jest twój ulubiony kolor?
Czarny, ciemny szary, a z innych to niebieski,
2. Kto jest twoim boskim rodzicem?
Hades.
3. Masz rodzeństwo?
Tylko przyrodniego brata, ale nawet z nim nie mieszkam.
4. Jak zaczęła się twoja przygoda z pisaniem?
Więc tak... to wszystko przez moją najlepszą przyjaciółkę - Monikę. Namówiła mnie, żebym zaczęła i tak to się rozwinęło.
5. Twoja ulubiona książka?
Ale... że jedna? Na pewno coś z serii Percy'ego... może Klątwa Tytana? Ostatni Olimpijczyk? Dom Hadesa? Nie umiem wybrać, a z takich pojedynczych to Śmieć.
6. Lubisz bardziej przebywać w domu czy na dworze?
Zależy od pogody. Lubię samotne spacery z muzyczką, ale także siedzenie w domu pod ciepłą kołderką z laptopem obok.
7. Jaki jest twój ulubiony film?
Avatar *,*. Lubię również Efekt Motyla, Sale Samobójców, a także Numer 23.
8. Dzień czy Noc?
Zdecydowanie Noc.
9. Warzywa czy owoce?
Owoce *.*
10. Ile masz lat?
12 maja stuknie czternastka ;)
11. Wymień 5 swoich ulubionych piosenek.
Nothing left to say now - Imagine Dragons
Radioactive - Imagine Dragons
Hozier - Take me to church
Nothing to lose - Billy Talent
This is halloween - Patty Walters ( cover, oryginał Marlyn Manson )
Ja nominuję:
Srebro księżyca
Podążając za przeznaczeniem
The Chronicles of My Life
Unicorns
Fanfiction o HTTYD i Eragonie
Percabeth | Moje fan fiction
Wielka Czwórka
Wow, 8 ;----; Więcej niż poprzednio xD
Pytania:
1. Jakie parringi lubisz najbardziej?
2. Zima czy Lato?
3. Czerń czy Biel?
4. Które wakacje uważasz za niezapomniane w swoim życiu?
5. Gdzie chciałabyś mieszkać w przyszłości?
6. Wolisz IPhon'y czy Samsungi?
7. Kiedy rozdział?
8. Masz rzecz bez której czujesz się jak bez ręki?
9. Uważasz, że umiesz rysować?
10. Masz konto na nk? xD
11. Jakim mistycznym stworzeniem chciałabyś być?
Podążając za przeznaczeniem
The Chronicles of My Life
Unicorns
Fanfiction o HTTYD i Eragonie
Percabeth | Moje fan fiction
Wielka Czwórka
Wow, 8 ;----; Więcej niż poprzednio xD
Pytania:
1. Jakie parringi lubisz najbardziej?
2. Zima czy Lato?
3. Czerń czy Biel?
4. Które wakacje uważasz za niezapomniane w swoim życiu?
5. Gdzie chciałabyś mieszkać w przyszłości?
6. Wolisz IPhon'y czy Samsungi?
7. Kiedy rozdział?
8. Masz rzecz bez której czujesz się jak bez ręki?
9. Uważasz, że umiesz rysować?
10. Masz konto na nk? xD
11. Jakim mistycznym stworzeniem chciałabyś być?
Okej, to tyle :D
Pozdrawiam, rozdział pojawi się... nigdy! Buahahaha :D Musicie mnie przekonać
niedziela, 15 lutego 2015
Znów inne coś
A więc tak... założyłam kolejnego bloga.
Opowiada on właśnie o tej historii jakiej przedstawiłam wam w prologu. ( pod koniec posta dam linka ). Dziękuje za wszystkie komentarze i na tamtym blogu poprawiłam trochę błędów. Skoro dziękuję, to chyba mogę również o coś prosić, co nie? Pozwolę sobie na to :D
Chciałam Was prosić, o zajrzenie do dwóch blogów. Obydwa należą do moich dwóch przyjaciółek - Łucji i Nikoli. Dopiero zaczynają i naprawdę przydałaby się im jakaś porada, pochwała. Przecież każdy kiedyś zaczynał i każdy wie jak to jest. Pomóżmy naszym blogowym siostrą!
Blog Łucji jest o elfach. Opowiada o historii Kassidy, ale jest tam pisana z perspektywy ( jak na razie ) trzech osób. Łucja dopiero zaczyna swoją "przygodę" z pisaniem, więc pewnie bardzo ucieszyłaby się z kilku pozytywnych ( bądź krytycznych ) komentarzy. Link do bloga Łucji:
Srebro księżyca
Blog Nikoli za to opowiada o historii Jodie. Jest to miła, ale na zamknięta w sobie dziewczyna. Ma swojego jedynego najleszego przyjaciela - Michael'a. Historia życia Jodie jest dokładniej opisana w prologu. Nikola również zaczyna "przygodę" z pisaniem i wraz z moją i waszą pomocą, wierzę, że uda nam się z niej zrobić wspaniałą pisarkę. Link do bloga Nikoli:
Inność mą codziennością
Link do mojego bloga:
Ucieczka mą jedyną nadzieją
Dziękuje za uwagę :)))
Opowiada on właśnie o tej historii jakiej przedstawiłam wam w prologu. ( pod koniec posta dam linka ). Dziękuje za wszystkie komentarze i na tamtym blogu poprawiłam trochę błędów. Skoro dziękuję, to chyba mogę również o coś prosić, co nie? Pozwolę sobie na to :D
Chciałam Was prosić, o zajrzenie do dwóch blogów. Obydwa należą do moich dwóch przyjaciółek - Łucji i Nikoli. Dopiero zaczynają i naprawdę przydałaby się im jakaś porada, pochwała. Przecież każdy kiedyś zaczynał i każdy wie jak to jest. Pomóżmy naszym blogowym siostrą!
Blog Łucji jest o elfach. Opowiada o historii Kassidy, ale jest tam pisana z perspektywy ( jak na razie ) trzech osób. Łucja dopiero zaczyna swoją "przygodę" z pisaniem, więc pewnie bardzo ucieszyłaby się z kilku pozytywnych ( bądź krytycznych ) komentarzy. Link do bloga Łucji:
Srebro księżyca
Blog Nikoli za to opowiada o historii Jodie. Jest to miła, ale na zamknięta w sobie dziewczyna. Ma swojego jedynego najleszego przyjaciela - Michael'a. Historia życia Jodie jest dokładniej opisana w prologu. Nikola również zaczyna "przygodę" z pisaniem i wraz z moją i waszą pomocą, wierzę, że uda nam się z niej zrobić wspaniałą pisarkę. Link do bloga Nikoli:
Inność mą codziennością
Link do mojego bloga:
Ucieczka mą jedyną nadzieją
Dziękuje za uwagę :)))
piątek, 13 lutego 2015
To nie Percico :/
Inne bzdety!
A więc tak... z tego co pewnie zdołaliście przeczytać w komentarzu, zaczęłam pisać nowe opowiadanie. Nie jest ono fantasy, a opowiada ono o zwyczajnym życiu chłopaka, który ma anoreksję i problemy z samookaleczaniem. Jest to kompletnie inne od tematyki tego bloga, a ja mimo wszystko chciałam się was zapytać co sądzicie o tym nieopublikowanym opowiadaniu. Dlatego też wstawię tu prolog.
Percico wrzucę ( chyba ) w walentynki. Będzie +18. To postanowione. Jeszcze trochę pociągne tą historię i zacznę coś nowego :D
Dobra, nie przeciągając, łapcie prolog! I komentarze widzę obowiązkowo :3!
Prolog
Dźwięczny odgłos budzika rozniósł się po moim małym pokoju. Niechętnie otworzyłem oczy i niemal natychmiast je zamknąłem. Przez moje małe okno wpadało niemiłosiernie jasne światło, które akurat trafiło prosto w me zaspane ślepia. Ale cóż, nie ma co się dziwić. Jest już przecież początek czerwca.
Z trochę poprawionym humorem, znów otworzyłem oczy. Zasłoniłem je ręką i jęknąłem cicho. Już ostatni miesiąc - pomyślałem. Lekko przymrużyłem oczy i dałem im chwilę na przystosowanie się do światła. Nieznośny budzik nadal wydawał z siebie chorobliwie głośne dźwięki. Jednym ciągnącym się ruchem wyłączyłem to dzieło szatana i powróciłem do tak zwanego 'nic nie robienia'.
Wiedziałem, że niedługo przyjdzie moja mama, aby sprawdzić czy przypadkiem nie zaspałem do szkoły bądź symuluje chorobę. Już próbowałem ją oszukać, ale nie tak łatwo to zrobić z wykwalifikowaną pielęgniarką z dziesięcioletnim stażem. Jednak była jedna rzecz, której ukrywanie opanowałem do perfekcji. A jest to samookaleczanie.
Niestety, zmagam się z tym nałogiem już ponad pół roku. Ukrywam blizny na lewej dłoni i przedramieniu przed wszystkimi. Z początku, robiłem to z bólu psychicznego. Mojej mamie nie układało się w pracy co odbijało się również na naszych relacjach. Później tata ją zostawił, mówiąc, że znalazł sobie inną. Moja rodzicielka nie radziła już sobie z problemami i powoli traciła poczucie własnej wartości. Zaczęła uskarżać się na swoje zgrabne ciało, przez co, wpadła w początkowy stan anoreksji. Całe szczęście, że poznała kogoś takiego jak Jan.
Pomógł jej wrócić do zdrowia i sprawić, aby uśmiech choć raz dziennie pojawił się na jej twarzy. To jest prawdziwa miłość do której moja mama się nie przyznaję. Może kiedyś się na niego zdecyduje. Tak jak ja zdecyduję się na to, aby skończyć z tym głupim nałogiem.
Ciąłem się praktycznie raz na tydzień. Czasami zdarzało mi się nie robić tego przez miesiąc, co uznawałem za wygraną walkę z nałogiem. A czasem potrafiłem ciąć się codziennie i uświadamiać sobie, że jestem zerem. Że jestem nikim. Że jestem najgorszym co spotkało ten wszechświat. Te myśli towarzyszyły mi codziennie. Również w tej dłużącej się chwili.
Otworzyłem oczy na dobre i przeciągnąłem się, solidnie przy tym ziewając. Nie spałem zbyt dobrze, z resztą, tak jak zawsze. Po krótkiej chwili patrzenia się w biały sufit, usiadłem na łóżku. Od razu schowałem twarz w dłonie i przecierałem oczy. Jak trudno jest wstawać z łóżka w poniedziałki - pomyślałem z goryczą i wyciągnąłem rękę po telefon, który służył mi również jako narzędzie tortur ( czytaj: budzik ). Była dopiero szósta pięćdziesiąt, więc na spokojnie zdążę do szkoły. Jak zwykle dzisiaj miałem siedem lekcji, z czego dwie ostatnie to był w-f. Chyba najbardziej nie lubię tego przedmiotu.
Odłożyłem telefon na ciemnobrązową szafkę nocną stojącą tuż obok mojego łóżka. Ostatni raz przetarłem twarz i wstałem. Automatycznie kolejny raz się rozciągnąłem, czując przy tym przyjemne mrowienie w okolicy pleców. Zrobiłem kilka nierównych kroków w stronę szafy i wyjąłem z niej swoje najzwyklejsze ubranie, czyli długa czarna koszula i ciemnoniebieskie jeansy. Ubiór był mi w sumie obojętny. I tak nie mam przyjaciół. Chociaż może, jedna osoba odstawała od wszystkich i zaakceptowała mnie takim, jakim jestem. A nie, jednak nie. Moje życie nie ma żadnych plusów.
Jestem gruby, brzydki i na dodatek z problemami psychicznymi. Nie dziwię się, że nikt nie chce się ze mną zadawać. Po szkolnym obiedzie, który muszę zjeść, zawsze idę do toalety zwrócić dopiero spożyty posiłek. Ważę pięćdziesiąt kilogramów, a nadal czuję się grubo. Wiem, że mam anoreksję, lecz nigdy się to tego nie przyznam.
Ruszyłem w stronę łazienki, trzymając swój ubiór na rękach. Wszedłem do dużego, pomalowanego na niebiesko pomieszczenia. W prawym kącie stała kabina prysznicowa, a obok niej mała pralka. Cała lewa ściana była przykryta przez lustra, przez co pokój wydawał się jeszcze większy. Odstęp pomiędzy lustrami został wykorzystany na wmontowanie tam szafeczek. W każdej ów szafeczce znajdowało się zupełnie co innego.
Szafka stojąca najbliżej wejścia służyła za schowek różnego rodzaju szamponów, żelów pod prysznic i mydeł. W następnej znajdowały się kosmetyki mojej mamy. A w ostatniej, wiszącej najbliżej prysznica, była apteczka, szczoteczki i pasty do zębów i patyczki higieniczne. Oczywiście, pod lustrami znajdowały się trzy umywalki.
Wystrój dopełniły różne dodatki, takie jak muszelki na ścianach, a także inne morskie zawieszki, kilka małych, oprawionych zdjęć z mojego dzieciństwa i mały, jasnoniebieski perski dywan. Do toalety trzeba było pójść do sąsiedniego pomieszczenia.
Wziąłem szybki prysznic i wszedłem na wagę. Ważyłem teraz czterdzieści dziewięć kilogramów przy wzroście metr siedemdziesiąt osiem. Nadal za dużo - pomyślałem z goryczą i zszedłem z tego piekielnego urządzenia, które już na samą myśl, napawało mnie strachem. Spojrzałem w lustro. Moje czarne włosy były lekko wilgotne, ale nie przejąłem się tym. Jasnobrązowe oczy nadal wyglądały na zaspane, pomimo tego, że wziąłem prysznic. Odstające kości policzkowe, bledsza cera, a także cienka linia warg się nie zmieniły.
Ubrałem się i zawinąłem lewą rękę w swego rodzaju bandankę. Wybrałem się jeszcze w podróż do małej łazienki zanim usłyszałem krzyki z dołu.
- Michał, śniadanie! - wołała mnie moja mama.
Wróciłem się do pokoju, zabrałem telefon i czarne słuchawki, zarzuciłem plecak na lewę ramię z zszedłem na dół po krętych, dębowych i wąskich schodach.
Nie wiem, czy to w ogóle można nazwać prologiem, ale cóż... :D
Liczę na waszą aktywność w formie komentarzy!
wtorek, 27 stycznia 2015
LBA
Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez . Gray Rose Dzięki za nominacje :)
Okey, chyba tego tłumaczyć nie muszę ( Gray Rose to opisała ).
Ogólnie chodzi o to, że muszę odpowiedzieć na 11 pytań, wymyślić 11 pytań i nominować 11 osób.
Pytania, które otrzymałam:
1. Masz jakąś piosenkę, która dodaje ci weny?
W zasadzie, to każda piosenka dodaje mi weny :))) Kiedy słucham Linkin Park chcę napisać o jakimś zabójstwie ( Ekhem... samobójstwie ), a kiedy Imagine Dragons to... różnie.
2. Najgorsza twoim zdaniem ekranizacja książki to...?
Percy Jackson. Jak oni mogli pokonać Kronosa w Morzu Potworów?!?!? Dlaczego Annabeth miała brązowe włosy w pierwszej części?!?!?! I dlaczego oni mieli po 16 lat??!?! ;_____;
3. W którym fandomie udzielasz się najbardziej?
Zdecydowanie w fandomie Percy'ego Jacksona.
4. Ulubiony przedmiot w szkole?
Hmmm... matematyka.
5. Najciekawsza lektura szkolna, którą kiedykolwiek przeczytałaś?
Zdecydowanie ,,Ten Obcy". A może ,,Chłopcy z Placu Broni"? Bidny Nemeczek, oj bidny.
6. Czy masz jakiś talent o którym niedawno się dowiedziałaś?
To, że potrafię mieć 3 z informatyki na koniec semestru ;-;
7. Mleko czy Kakao?
Kakałko foreva... :)))
8. Czy lubisz telenowele?
Nie wiem, nie oglądam telewizji.
9. Postać książkowa bądź filmowa, która wkurza cię najbardziej?
Peeta, Annabeth i ... Lyserg. ( Ciii... wiem, że on jest z anime ,,Króla Szamanów", ale on mnie tak wnerwia, że nie idzie wytrzymać )
10. Jaki jest twój ulubiony sport?
Siatkówka.
11. Masz jakieś lęki albo fobie?
Mam lęk wysokości ( sram nawet jak patrzę z drugiego piętra w dół ).
Okey, okey...
Ja nominuję:
( nie musisz tego robić 2 razy ;-; )
Ja taka fajna nominowałam 3 ( bądź 4 ) osoby.
BED GERL!
Oto pytanka:
1. Nico zaraz umrze w twych ramionach, co mu mówisz?
2. Jaka jest twoja ulubiona postać książkowa ( bądź filmowa )?
3. Ulubiona piosenka? ( na chwilę obecną )
4. Ulubiony przedmiot w szkole?
5. Ulubiony kolor?
6. Czekolada czy Czekolada?
7. Twój/a ulubiona liczba?
8. Najfajniejsze Anime jakie obejrzałaś?
9. Ulubiona gra?
10. Jakiego parringu najbardziej nie lubisz? ( Homosiowego oczywiście xD )
11. Kto jest twoim ulubionym YouTube'rem?
Ilość słowa ,,Ulubiony" przekroczyła wszelkie granice ;-;.
Pozdrawiam! :)
środa, 10 grudnia 2014
Ogłoszenia!!!
Ogłoszenia!!!
Chciałam się WAS zapytać, jak myślicie, ile rozdziałów ma mieć Percico? Ja aktualnie założyłam mały zeszycik, aby móc pisać też na lekcjach, a nie tylko na komputerze lub telefonie ( a ja mam telefon po angielsku i nie mam polskich znaków, więc byłoby trudno ). I tu pytanie do was. Z tego co widzę, parę osób czyta tego bloga i chciałam się dowiedzieć co dokładnie o nim sądzicie. Czy powinnam coś zmienić i takie tam. Proszę o komentarze!!! To nie jest chyba, aż tak duży wysiłek, aby zostawić komentarz nawet taki : ,, (y) " , a ja już będę wiedziała, że wam się podoba to co ja robię. A i mam pytanie do ,,Patti i Bogowie Olimpijscy ", czy mam założyć po prostu drugiego bloga, czy prowadzić tę serię na tym? A i macie tu kawałek Percico, bo właśnie jestem w trakcie pisania.
Tak wiem, zbombardowałam was pytaniami, ale nawet nie wiecie jak komentarze świetnie wpływają na samopoczucie :) ( ale nie liczcie tych komentarzy napisanych przez SzynkeWaleń, bo to konto mojej koleżanki, która woli Percabeth i napisała te komentarze dla BEKI )
Dobranoc, kolorowych snów i dobrych i miłych :)))))
A... i dużo Percico *,*
I jeszcze kolejne przypomnienie : Percy i Nico, przeżyli dokładnie to samo co po krwi Olimpu, z tą różnicą, że Percy zerwał z Annabeth po wyjściu z Tartaru i Leo został w obozie :)
Jakby ktoś chciał ze mną trochę pogadać xD ;
Właśnie założyłam ask'a - @PatrycjaRozko818
Fb - https://www.facebook.com/patrycja.rozko.9
I Instagram ( chociaż nic nie wrzucam, ale nigdy nie wiadomo xD ) - patrycja1568
I to chyba na tyle w tym poście ( wiem, że wiele razy go aktualizowałam, ale no cóż xD )
wtorek, 14 października 2014
Informacje na początek :)
Opowiadanie które chcę tu pisać
Opowiadanie miało by kilka lub kilkanaście rozdziałów. Tak na dobry początek.
Jestem początkująca jeżeli chodzi o pisanie blogów, ale myślę że dam sobie radę :).
Ale wracając do opowiadania, oczywiście byłoby w nim Percico i przy tym nowe
problemy. Zastanawiam się czy opowiadanie będzie opowiadać jedna osoba np. Nico di Angelo
czy też inni. np. Percy Jackson . Myślę że wykorzystam tą drugą opcję, więc niedługo możecie się spodziewać nowych postów :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









